Zaloguj się
Paryż, rok 1900. Paryska Wystawa Światowa roznosi się echem przez całe miasto. Jednak, pośród hulanek zaczynają pojawiać się dziwne rusztowania, a ulice są rozkopywane, zamieniają się w głębokie i długie tunele… Budowa Paryskiego Metra rusza pełną parą!
Metro, to jedna z nowości firmy G3. Jej autorem jest Dirk Henn, projektant większej liczby gier, znany głównie z familijnej Alhambry i strategicznego Shoguna. Do pierwszej gry – z uwagi na sporą popularność – powstało wiele dodatków, druga natomiast zajmuje miejsce w pierwszej dwudziestce prestiżowego rankingu BoardGameGeek. Metro na pewno nie jest tak znane jak Shogun czy Alhambra, jednak od dawna nosiłem się z zamiarem przetestowania tej pozycji. Teraz, dzięki uprzejmości G3, mogłem zająć się budową linii metra. Co z tego wynikło? Zapraszam do lektury…
Pierwszy rzut oka na Metro, ukazuje charakterystyczne dla Queen Games pudło (na licencji tej właśnie firmy Metro zostało wydane po polsku) – wytrzymałe i o innych niż standardowe duże opakowania
wymiarach. Pudełko ma sporą wysokość, jednak swoją rolę spełnia znakomicie. Ilustracja na okładce – choć trochę szaro-bura – z pewnością może się podobać i jest estetyczna. Wewnątrz opakowania znajdziemy niedługą instrukcję wydrukowaną na kredowym papierze, sporych rozmiarów, wytrzymałą planszę, 61 różnokolorowych, drewnianych wagoników, 6 pionków graczy, 6 arkuszy linii metra i samo sedno – 60 żetonów trasy. Jest tego sporo, a wszystko – jak przystało na Queen Games/G3 – wykonane absolutnie wzorcowo. Mnie osobiście nie do końca podoba się kolorystyka i graficzne wykonanie planszy, ale z pewnością jest to rzecz gustu i, co ważne, nie utrudnia gry.
Metro, to gra o nieskomplikowanych zasadach, gra familijna i o charakterystycznej kafelkowej mechanice. Celem graczy jest łączenie stacji metra na planszy za pomocą dokładanych żetonów przedstawiających linie metra skręcające w rozmaitych kierunkach. Punktacja, streszczając, polega na tym, że im dłuższa linia tym więcej punktów. Gracze starają się przedłużać maksymalnie swoje linie (na początku gry pokazane jest, które ze stacji należą do danego gracza, to właśnie za budowanie sieci do nich przynależących będzie on zdobywał punkty) i jednocześnie szybko kończyć linie przeciwników. Po paru kolejkach plansza zaczyna się zapełniać, a kłębiące się linie przypominają poplątane sznurowadła, co niektórych irytuje, gdyż utrudnia odnalezienie końca dla poszczególnych torów.
Z pewnością zaletą gry Metro jest prostota i niewielkie skomplikowanie zasad. Przyznam jednak, że w instrukcji znalazłem małe niedopatrzenia lub niedostatecznie wyklarowane zasady, które jednak z chęcią wytłumaczył mi wydawca, co z pewnością jest dla niego dużym plusem. Widać, że wydawnictwo G3 działa z pasją i interesuje się potencjalnym klientem. A jak ja odebrałem samą rozgrywkę? Ano przyznam, że początkowo bardzo chłodno. Absolutnie nie widziałem ani taktyki, ani większego sensu w kolejnych ruchach. Ot dokładamy kafelek, jaki dojdzie na rękę i kolejny, i kolejny… Powstaje gąszcz torów, ale gdzie tu recepta na zwycięstwo? Z czasem jednak nauczyłem się odpowiednio dokładać żetony maksymalizując swoje zyski na torze punktacji, a jednocześnie zakręcać
tory przeciwników tak, by nie mogli liczyć na zbyt wiele punktów.
Niestety, przyznam, że Metro wypada dosyć blado w porównaniu do innych gier o podobnej mechanice. Wilki i Owce wydawnictwa Granna wydają mi się o wiele ciekawsze, nie mówiąc już o absolutnie uwielbianej przeze mnie grze Carcassonne wydanej przez Albi. Największym zaś minusem Metro jest cena wynosząca blisko 90zł! Jest ona dla mnie absolutnie nie do przyjęcia. Za tę kwotę można prawie że zakupić zestaw Wilki i Owce oraz Carcassonne i gwarantuję, że będzie on lepszym wyborem. Metro polecałbym jedynie w wydaniu niemieckim, które gdzieniegdzie można dostać za około 50 zł lub w jakiejś atrakcyjnej cenowo aukcji internetowej. Za tę cenę Metro może być ciekawym uzupełnieniem kolekcji w kategorii lekkich, familijnych gier kafelkowych.
| Tytuł: | Metro |
|---|---|
| Autor: | Dirk Henn |
| Wydawca: | Wydawnictwo G3 |
| Ilość graczy: | 2-6 |
| Rok: | 2008 |
| Ocena: | 4 |
Dziękujemy Wydawnictwu G3 za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.
Star Wars: Antologia Fanów 2009
Czarnoksiężnik z Północy
Ziemia skuta lodem
Dziewiąty mag - A.R. Reystone
Bitwa o Skandię - John Flanagan
Odwet orków
GONE – Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój
Kroki w nieznane 2008 - Antologia
Płonący most - John Flanagan
Ruiny Gorlanu - John Flanagan
Wojna goblina - Jim C. Hines
Świeca na wietrze - T. H. White
Odźwierny - Marina i Siergiej Diaczenko
Zamek Lorda Valentine'a - Robert Silverberg
Polaris - Jack McDevitt
Powrót orków - Michael Peinkofer
Alicja i Ciemny Las - Jacek Piekara
Droga Goblina - Jim C. Hines
Neuroshima: Łowca - Gabriel Kasprzak
Stacja tranzytowa/Rezerwat goblinów - Clifford D. Simak
Rycerz spod ciemnej gwiazdy - T. H. White
Obóz koncentracji - Thomas M. Disch
Astropia
451° Fahrenheita - Ray Bradbury
451° Fahrenheita - Ray Bradbury
Vita Nostra - Marina i Siergiej Diaczenko
Babel 17 - Samuel R. Delany
Wiedźma z lasu - T.H. White
Rytuał - Marina i Siergiej Diaczenko
Miasto szaleńców i świętych - Jeff VanderMeer
Miecz dla króla - T.H. White
Jak NIE zginie ludzkość - Andrzej Zimniak
Nadzy ludzie - Kir Bułyczow
Mąż czarownicy. Wielki czas - Fritz Leiber
Smykałka do wojny - Jack McDevitt
Najdłuższa podróż. The Best off... - Poul Anderson
Trzęsienie ziemi - Kir Bułyczow
Żołnierze kosmosu - Robert A. Heinlein
Wojna Zombie - Max Brooks
Niedobry Królewicz Karolek - John Moore
Astralnia - Zuzana Minichova
Rytuał, tom 2 - Dušan Fabián
Rytuał, tom 1 - Dušan Fabián
Zombie Survival - Max Brooks
Krąg doskonały - Sean Stewart
Powrót do Whorla - Gene Wolfe